﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Próg, który trzeba przekroczyć”> 
<author_1=”J. Starec”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-20”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
Odpowiedź na to można łatwo znaleźć choćby w relacjach, jakie przedostały się z tego dzisiejszego posiedzenia. Bo cóż oznacza takie np. wyłożone przez i delegata USA Bedell Smitha rozumowanie, że jeśli przyjęte zostaną postanowienia, które USA zaaprobują, wydadzą one jednostronną deklarację stwierdzającą, że „powstrzymają się od użycia siły lub groźby użycia siły, które miałoby storpedować to porozumienie”? 
Oznacza to przyznanie faktu, iż rząd USA nie chce podpisać porozumienia w sprawie zakończenia wojny w Indochinach i dlatego zamierza wydać jednostronne oświadczenie w tej sprawie.
Oznacza to dalej, że Stany Zjednoczone nie zaniechały wymachiwania szabelką zbankrutowanej „polityki siły”. Nie można poza tym uznać tego rodzaju oświadczeń za nic innego, niż ordynarny szantaż wobec Demokratycznej Republiki Wietnamu, by przyjęła w niektórych punktach niedorzeczne, niczym nieusprawiedliwione żądania.
Informacje pochodzące od dobrze poinformowanych dziennikarzy zachodnich dostarczają niektórych przykładów żądań, które „byłyby do przyjęcia dla USA”. A więc np. żądanie, aby datę wyborów w Wietnamie wyznaczyć nie wcześniej niż na rok 1957 — co oznacza faktyczne utrwalenie podziału Wietnamu. Albo np. na przeszło rok odłożyć wycofanie resztek francuskich wojsk ekspedycyjnych z północnej części Wietnamu. Jasne, że nie mamy tu do czynienia z rozsądnym czy realnym stanowiskiem kontrahenta, lecz z pozbawionymi podstaw, niekiedy śmiesznymi wprost żądaniami, wysuwanymi właśnie dlatego, że są one nie do przyjęcia.
Amerykańscy rzecznicy mają jeszcze czelność, by przy stosowaniu każdej obstrukcyjnej taktyki powoływać się od czasu do czasu na „interesy Francji”. Ale i jeśli tak — to dlaczegoby Bedell Smith miał grozić odżegnywaniem się od rozejmu, który byłby podpisywane przez rząd francuski? I czyż nie jest obecnie udowodnionym pewnikiem, nawet dla większości burżuazyjnych polityków francuskich, że przedłużenie wojny w Indochinach oznaczałoby stoczenie się Francji w otchłań katastrofy? 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
